HISTORIE

 100 mil (161 km) przejechanych przez 🤩 Daniel + Mark 🤩

Szaleni mężczyźni i ich pomysły 🤩 2 października 2020 r. trzech odważnych mężczyzn z naszego zespołu rozpoczęło niesamowitą, niepowtarzalną, pełną przygód i na zawsze niezapomnianą podróż 🤩 Daniel + Mark chcieli wspólnie przebiec swój pierwszy bieg na 100 mil (161 km pod rząd) ze mną. Tak, dobrze przeczytałeś 🤩 161km🤩 Teraz chyba wszyscy myślą o nich "szaleństwo, szaleństwo, szaleństwo, szaleństwo albo...". Na szczęście towarzyszyłem im tylko na rowerze. Cytat dwóch "Chris, jesteśmy szaleni, ale ty idziesz o jeden lepszy". Właściwie przejechanie 161 km z przyczepką ważącą 40 kg wymaga odrobiny odwagi. O 18:28 na dworcu centralnym w Dortmundzie dano sygnał do startu 💥🏃🏃💨

Plan zakładał bieg z Dortmundu do Lingen. Po krótkiej wędrówce po Dortmundzie w końcu dotarliśmy do kanału Dortmunder-Ems-Kanał 😂 Przyjęliśmy to z humorem 🤩 Choć brzmi to niewiarygodnie, nigdy w życiu tak się nie śmiałem! Wyobraź sobie, że towarzyszysz Waldorfowi i Statlerowi (Mupet Show) przez 28 godzin z rzędu, a jeden gag następuje po drugim 😂😂😂

Na 23 kilometrze dobry system nawigacji i-phone dał nam kolejną odyseję po oczyszczalni ścieków w Westhof koło Meckinghoven. Kiedy pokonaliśmy ich razem, sprawy nad kanałem toczyły się wesoło i wesoło. Potem szło jak w zegarku. Zatrzymywaliśmy się co 10 kilometrów, żeby naładować baterie lub przebrać się.

Wspólnie wyczekiwaliśmy pierwszej kawy + świeżo upieczonych bułeczek, które droga Nina serwowała nam w godzinach porannych. Od tego czasu co 10 km przejmowała również mobilnego wiceprezesa. Bardzo Ci za to dziękuję 🤩🤩🤩 Cytat Daniel: „Towarzysze, pomocnicy, rodzina, załoga itp. to prawdziwi bohaterowie takiego projektu. Biegacz musi tylko biec”.

Po potrójnym maratonie odwiedziły nas biegowe Jana i Martinę 🤩🤩 Obie miały dla nas kilka smakołyków w bagażu. Bardzo Ci za to dziękuję 🤩🤩 Martina planowała pobiec swój pierwszy najdłuższy bieg, jaki dotychczas przebiegła. Do tej pory miała półmaraton na zegarze. Przy odpowiedniej organizacji wszystko jest możliwe, a ona miała z nami rację: „Ponieważ rezygnacja nie jest dla nas opcją”.

Nic więc dziwnego, że dotarliśmy do Rheine, które na liczniku miało 30 lub 150 km🤩 Zaskoczeni mega ulewą usiedliśmy kompletnie przemoczeni na przystanku autobusowym. Na szczęście też zdał. Martina była zdeterminowana: „Jeśli pokonam teraz 30 km, nadal mogę przebiec ostatnie 12 km do mojego pierwszego maratonu”. Z tą determinacją osiągnęła swój wymarzony cel „maraton”. ❤️Gratulacje na finiszu kochana Martino, maratonie🤩

Ponieważ kochani Mark i Daniel nie są już tak wypoczęci po 152 km  Byliśmy w trasie, ostatnie 9km przeszliśmy razem z Niną w kierunku celu "161km biegu". Uradowani, zmęczeni razem przekroczyliśmy linię mety „Tak, zrobiliśmy to”🏃🥰💥💪🍾🎉

Start in Lengerich.jpeg
Start Hauptbahnhof Dortmund.jpg
Dortmund City II.jpg
Dortmund City IV.jpg
Dortmund City.jpg
Pause.jpg
Kraftwerk I.jpg
Pause VI.jpg
Trio mit Nina I.jpg
83km.jpg
Auf in den Sonnenaufgang I.jpg
Auf in den Sonnenaufgang X.jpg
Auf in den Sonnenaufgang VII.jpg
Auf in den Sonnenaufgang II.jpg
100km.jpg
Hafen Münster.jpg
Daniel & Mark II.jpg
Daniel & Mark III.jpg
127km.jpg
127km I.jpg
Laufbesuch von Jan + Lea.jpeg
Martina.jpeg
Yes we did it.jpg
Yes we did it II.jpg

ZESPÓŁ SILNY RAZEM HISTORIE

Natti Engmann aka Ultramieze

Natti und Laurena
Natti und Laurena

press to zoom
Machete und Ultrammieze
Machete und Ultrammieze

press to zoom
Natti verkleidet
Natti verkleidet

press to zoom
Natti und Laurena
Natti und Laurena

press to zoom
1/8

Corona w roku bieżącym 2020 ❤️
Właściwie jako maratończyk/ultra 🏃 ♀️, chciałem też mieć normalny rok z kilkoma fajnymi biegami, na większość z których byliśmy już zarejestrowani. Niestety, ten wirus nie tylko nas zmusił do pracy. Dla mnie odbył się oficjalny maraton i oficjalne ultra. Naprawdę musiałem wymyślić coś, co nie tylko po to, żeby dalej trenować, ale także po to, żeby biegać fajnie. Od początku maja postanowiłem zrobić dla siebie własną serię maratonów/ultra, robiąc 13 maratonów/ultra przez 13 kolejnych weekendów.


Czyli nie było to w ogóle zaplanowane, zwłaszcza mój własny bieg na 100 km!🤪 Nie byłoby to możliwe bez mojego chłopaka, który zawsze towarzyszył mi z dużą ilością jedzenia i motywacji ♂️🏽 ♀️, więc razem byliśmy silni ❤️❤️
Potem kontynuowałem pilnie trenować, ale i tak znowu wpadłem w dziurę biegacza...


W pewnym momencie późnym latem otrzymałem zaproszenie od Christiana Conermana na 7Crun (7 Continents Run).️Najpierw wyjaśnił mi szczegółowo, że możesz przebiec tyle kilometrów w 9 dni ile chcesz i masz siłę, a potem wejść na nie na desce rozdzielczej. Na początku brzmiało to bardzo interesująco, ale do tej pory nie byłem fanem wirtualnych biegów.🤷🏽‍♀️


Przedyskutowałem to najpierw z Machete🏽 ♂️ (przyjacielem i trenerem), bo jeśli tak, to chciałem z nim spróbować.Nie wcześniej powiedziałem, niż zrobiłem.... zdecydowaliśmy się wziąć udział w Challenge South America. Znowu podekscytowanie i radość przed zawodami!Byłem tak zmotywowany, że tak bardzo mi tego brakowało w ostatnich tygodniach!Plan był taki, żebym zrobił 120-150 km w 9 dni, Maczeta chciała 100 km. Ten plan się nie powiódł, Machete wstrząsnął maszyną 190 km biegu i 88 km jazdy na rowerze. Dodatkowo pozwolono nam towarzyszyć dobremu przyjacielowi (Marcelowi Schöpfowi) na jego pierwszym ultra 50 km ostatniego dnia wyzwania, było po prostu super, a pogoda też marzycielska.🏽 ♂️🏽 ♀️ ♂️
Zasłużone 8. miejsce w klasyfikacji generalnej dla Machete!

 

Właściwie doszedłem do 276 km w 9 dni i tym samym zapewniłem sobie 1 miejsce w klasyfikacji generalnej w moim pierwszym wyzwaniu! Dawno nie byłem tak dumny! Poza tym dostałam nie tylko ten super fajny medal, ale także dodatkową nagrodę od mojej ukochanej!

 

DZIĘKUJĘ CI!
RÓWNIEŻ DLA WSPÓLNEGO WSPARCIA! ❤️❤️❤️.
I DZIĘKUJĘ CHRZEŚCIJANINU ZA TĘ WSPANIAŁĄ MOŻLIWOŚĆ🤩😍👍


Poza tym moja córka Laurena też wyszła z siebie na sportowo, bo przejechała kilka kilometrów obok mnie/nas na swoim rowerze i zebrała 58 km dla Ameryki Południowej, nieco ponad 64 km dla Australii, i dla Asi nawet 96 km!🤩 Oczywiście byłem z niej bardzo dumny! W Europie/Szwajcarii przejechała kolejne 19 km na rowerze i 7 km na rolkach! W swojej grupie wiekowej zawsze była na pierwszym miejscu 🥇 Oczywiście medal był też największą motywacją!

 

Sam pobiegłem w pozostałych 4 wyzwaniach: Australia z 261 km, 3. miejsce w klasyfikacji generalnej 🥉 - Azja z 216 km, 8. miejsce w klasyfikacji generalnej - Antarktyda z 230 km, 8. miejsce w klasyfikacji generalnej - i Europa/Szwajcaria z 254 km, 2. miejsce w klasyfikacji generalnej 🥈 Po prostu mega, emocjonująca, sportowa, duża i motywująca impreza, którą mogę tylko polecić, zwłaszcza teraz w tym smutnym, ponurym i przygnębiającym czasie, przynajmniej jako biegacz długodystansowy. Tak więc w 2020 roku pokonałem łącznie 3440,43 kilometra, nigdy nie przeszedłem tak dużo w ciągu jednego roku! ŚWIETNY!

 

W 2020 roku przebiegłem 26 maratonów/ultra! 🏽‍♀️ Jednak nigdy nie zrobiłbym tego sam! Ale coś takiego dzieje się tylko wtedy, gdy ktoś namawia cię do tego! Więc ludzie, nie ma rzeczy niemożliwych, nie ma rzeczy niemożliwych!

I RAZEM JESTEŚMY MOCNI!
To także nazwa naszego zespołu w 7Crun!
Do tego czasu, twój biegacz ultra, alias Natti
ULTRA KOTEK🏃‍♀️❤️😘